Miłość Ci wszystko wybaczy? Tak, śpiewała słynna Ordonka. Co zaśpiewają aktorzy Stacji Teatr z
Konopnicy w spektaklu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”? Przyjdźcie na Stare Miasto w piątek
wieczorem.
Za spektaklem, dedykowanym przez zespół ś.p. Małgorzacie Sulisz stoi legenda o Ordonce.
Urodziła się w Lublinie, a nie w Warszawie, jak podają encyklopedie – twierdzi Tomasz
Pietrasiewicz z Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN.
Dotychczas wiedzieliśmy, że w Lublinie bardzo lubiła bywać. W okresie międzywojennym, kiedy
przyjeżdżała na gościnne występy w Teatrze Miejskim, zachodziła do cukierni Chmielewskiego. W
dostępnych biografiach można przeczytać, że Hanka Ordonówna urodziła się 25 września 1902
roku w Warszawie. – Intrygowało mnie przywiązanie wielkiej gwiazdy do Lublina. Aż w
autobiograficznej powieści Józefa Łobodowskiego, wydanej w Londynie, znalazłem lubelskie tropy.
W tym ten najbardziej sensacyjny. Hanka Ordonówna była biedną, żydowską dziewczyną zza
Bramy Grodzkiej – mówi Pietrasiewicz.
Tak naprawdę nazywała się Maria Anna Tyszkiewicz. Z domu Pietruszyńska. Według jej biografów,
jako dziecko trafiła do szkoły baletowej. Na wielką gwiazdę wykreował Marysię Węgier Fryderyk
Jarosy, który przyjechał do Warszawy z kabaretem rosyjskich emigrantów “Niebieski Ptak”. On
decydował o artystycznym pseudonimie, strojach, repertuarze i szybko wykreował wielką gwiazdę.
Po sukcesach w kabarecie „Qui pro Quo”, po filmie „Szpieg w masce” i słynnym szlagierze „Miłość
ci wszystko wybaczy” do słów Tuwima, Ordonka rzuciła publiczność Warszawy i Paryża na kolana.
Uwodziła, kokietowała, łamała męskie serca. Wyszła za mąż za hrabiego Michała Tyszkiewicza.
Śpiewała, grała w teatrach, malowała.
Jak z Lublina trafiła do Warszawy? – Według Józefa Łobodowskiego, Marysię wypatrzył dyrektor
amatorskiego teatru działającego przy Domu Żołnierza imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego w
Lublinie. Łobodowski napisał: „To ona z nim zaczęła, a potem się wyrobiła i teraz jest gwiazda na
całą Polskę” – tłumaczy Pietrasiewicz. I dodaje: – Ordonka dołącza do plejady gwiazd ludzi
tworzących aurę naszego miasta. Takich jak Sebastian Klonowie, król Władysław Jagiełło, Józef
Ignacy Kraszewski, Józef Czechowicz, Julia Hartwig, Edward Hartwig, o. Wacław Osząjca czy
ostatnio Władysław Panas.