Inspiruje nas Wolność

Lubelskie na talerzu

Lubelskie na talerzu

Najważniejsze jest spotkanie. Także w tym roku pokazom na głównej scenie przyświeca idea „Kuchni Prosto od Człowieka”. Osoba, która przychodzi na pokaz jest ciekawa ludzi, którzy przyjeżdżają z dobrami, które wytworzyli swoimi rękami, na swojej ziemi, w swojej wytwórni.

Najważniejsze jest spotkanie, doświadczenie wspólnego bycia w Lublinie, poznawania Ziemi Lubelskiej. Krainy bogatej pejzażem kwitnącej gryki, rzepaku, nagietka, jabłoniowych sadów, które przynoszą szczęście, stawów pełnych zdrowych ryb, krainy bogatej ekologicznymi uprawami, dzikimi rzekami, smacznymi produktami regionalnymi, wielokulturową kuchnią i serdeczną Gościn- nością, gdzie ludzie mają serce na dłoni.

Od Kodnia po Włodawę

W tym roku na placu Po Farze, gdzie stoi główna scena, na talerzach po raz kolejny zaprezentuje się Kodeń. Po raz pierwszy poznamy smaki Chełma. Edyta Wójtowicz zaprezentuje przedwojenną kuchnię miasta. Intrygująco zapowiada się Poniatowa na talerzu. Na scenie zaprezentuje się kultowa restauracja Pod Kogutem. Kucharze odtworzą pieczeń po królewsku, ulubione danie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego przodkowie mieszkali pod Poniatową. Lubelskie smaki pozna także Zuza Zak z Wielkiej Brytanii w pokazie z Anną Augustyniak i brytyjską wokalistką Katy Carr. Na scenie zaprezentuje się Pszczela Wola z miodem w tle, pałacowa Kozłówka w popisowym pokazie Artura Góry, szefa kuchni restauracji BelEtage IBB Grand Hotel Lublinianka, Wierzchowiska Koźmianów  i śpiewająca Włodawa. Będą nawet węgierscy Huzarzy w pokazie przygotowanym przez lubelską restaurację Huzar, zjecie pieczeń po huzarsku. Blasku pokazom doda pokaz ormiańskich smaków, przygotowany przez Kaukaski Grill Bar U Griszy z Chełma. A więc Chełm po raz drugi.

Zaczyn

Pokaz jest jak zaczyn. Zaczyn to początek chleba. I zaczyn cudowności. Ten zaczyn decyduje o dobroci wypieku. Ta dobroć pochodzi od dobroci serc ludzi, którzy ciasto zaczyniają. Ojciec Grzegorz Kluz, dominikanin z Lublina mówi, że słynne pierogi św. Jacka składają się jedynie z miłości i radości z niewielką odrobiną sera i ziemniaków. Życzymy Wam, aby pobyt na festiwalu stał się zaczynem miłości do Lublina i regionu. Oraz zaczynem cudowności.