Inspiruje nas Wolność

Teatr Podręczny

Pojawia się i znika. Pojawia się w różnych punktach Starego Miasta. W Noc Kultury pojawił się z historią zainspirowaną tajemniczą kolekcją negatywów, znalezionych na strychu kamienicy Rynek 4.

Główne postacie to fotograf: Abram Zylberberg – oraz dwie sfotografowane dziewczynki. Historia, którą jedynie znamy ze znalezionych zdjęć ożyła w przestrzeni starego miasta gdzie, kiedyś przed wojną pracował fotograf – napisali na swojej stronie. Aktorzy pojawiają się z walizkami, żeby po chwili wypuścić niezwykłe marionetki na uliczki Starego Miasta. Wokół marionetek zaczyna gęstnieć tłum dzieci, ciekawych małych istot.

Niezwykłe marionetki, niezwykły teatr. Pojawia się i znika. Teatr Podręczny zapowiedział się na festiwalu. A dokładnie na Starym Mieście. Zapowiedział się, ale nie podał dnia ani godziny. Szukajcie marionetek od piątku 7 września do niedzieli 9 września 2018. Gdzie? Na ulicy Grodzkiej. A może na małej scenie stojącej przy kamienicy Sobieskich. Szukajcie, bo przynoszą szczęście.

Fot. Jacek Zaim

Poeta Czechowicz w 2 PI ER

Obok Leśmiana jest literackim bohaterem Europejskiego Festiwalu Smaku. W wierszu Prowincja Noc najpiękniej napisał o blaszanym koguciku. Poeta na najwyższym poziomie pojawi się w restauracji 2 PI ER, położonej na najwyższym poziomie budynku Lubelskiego Centrum Konferencyjnego. Poeta pojawi się także w innych punktach miasta.

na wieży furgotał blaszany kogucik
na drugiej zegar nucił
mur fal i chmur popękał
w złote okienka
gwiazdy lampy
lublin nad łąką przysiadł
sam był
i cisza

Amuse-bouche, czyli niewielkie danie o wielkim znaczeniu. Serwowane w restauracji przed pierwszą przystawką. Przedsmak. Wieczór z Panem Czechowiczem to przedsmak Europejskiego Festiwalu Smaku. Będą wiersze, opowieść o Lublinie Czechowicza i kolacja, którą poeta Czechowicz zjadł w knajpie Ojca Grudnia. W pamiętnikach czytamy, że poeta Czechowicz lubił zaspokoić głód po proletariacku. Kiełbasą na gorąco i siwuchą. – Rezerwacje proszę składać pod nr. tel +48 730 741 230. Ilość miejsc ograniczona. Będziemy czekać na Was w czwartek, 30 sierpnia o 20 – mówi Kuba Piętowski, szef kuchni restauracji 2 PI ER, który przyrządzi dla was kiełbasę po proletariacku.

Co  w programie? Na najwyższym poziomie Lubelskiego Centrum Konferencyjnego

Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN podczas prezentacji multimedialnej zabierze Was w podróż po Lublinie Czechowicza.  Na przedwojennych zdjęciach zobaczycie, gdzie się urodził, gdzie mieściła się redakcja, w której pracował, gdzie czytał wiersze i gdzie jadał.

Dr Jarosław Cymerman, szef Muzeum Czechowicza w rozmowie z  dr hab. Aleksandrem Wójtowiczem, historykiem literatury, edytorem, adiunktem w Zakładzie Literatury XX i XXI wieku Instytutu Filologii Polskiej UMCS, sekretarzem redakcji „Artes Humanae” – na historycznej kanapie przeniosą się do zakładu gastronomicznego Ojca Grudnia. Będą wiersze, anegdoty, ciekawostki poety na najwyższym poziomie.

Szef Kuba Piętowski zadba o posiłek. Będziecie mogli zaspokoić głód „Po proletariacku. Kiełbasą i siwuchą” (ulubione danie Czechowicza). Na deser będą ukochane ciasteczka poety.

Zaspokoić głód po proletariacku

Być może to właśnie o „knajpie ojca Grudnia” wspominał Feliks Araszkiewicz, opisując jedno ze spotkań z Czechowiczem: Zaciągnęliśmy go [Czechowicza] kiedyś do nowo reaktywowanego Związku Literatów Lubelskich, na jeden z „wieczorów czwartkowych”, które co tydzień w ciasnych, lecz przytulnych salkach Muzeum [przy ul. Narutowicza 4, obecna Biblioteka im. H. Łopacińskiego] gromadziły miłośników poezji i literatury pięknej. Ktoś mówił o twórczości Czechowicza, potem czytano jego wiersze, bo sam nie chciał, był jakiś smutny, kwaśny. Po skończonym wieczorze poszliśmy do pobliskiej podrzędnej restauracyjki. Byliśmy głodni, zaspokoiliśmy głód po proletariacku, siwuchą i kiełbasą.

„Knajpa ojca Grudnia” – ile cycków?

Był to legendarny w życiu lubelskiej cyganerii lokal potocznie zwany też knajpą „Pod siedmioma cyckami”. Józef Łobodowski: Na ul. Narutowicza mieścił się zakład Jana Grudzińskiego, alias ojca Grudnia, cieszył się swoistym powodzeniem w tej części miasta. Niektórzy woleli ordynarną nazwę: knajpa „Pod siedmioma cyckami”.
Przed pierwszą wojną światową mieściła się tu żydowska restauracja. Wieść gminna głosiła, że w czasie odwrotu armii rosyjskiej Kozacy Dońscy zgwałcili cztery córki restauratora, a jednej z nich ucięli po pijanemu pierś. Stąd malownicza nazwa, jednakże w owych czasach była rzadko używana. Najczęściej mówiło się: idziemy do ojca Grudnia albo jeszcze prościej do Grudnia. […]
Wtajemniczeni twierdzili, że w młodości Grudzień był nożowcem i włamywaczem. Po ożenku wynajął lokal, stojący pusty od wybuchu wojny. […] Młodsze pokolenie przestępcze traktowało go z szacunkiem PER panie Grudziński a co zaufani klienci mówili panie Grudzień, ale tych drugich było niewielu gdyż stary knajpiarz miał swój ambit i mało kogo dopuszczał do komitywy. […]
Właściwie była to piwiarnia bez prawa wyszynku wódki, ponieważ Grudzień nie chciał płacić wysokich podatków. Odpuszczał więc wyborową i policyjną tylko zaufanym, podając ją w maszynce do kawy. Piło się zatem filiżankami, mając zawsze baczenie na drzwi, czy nie wejdzie glina. Z policją Grudzień utrzymywał dobre stosunki, ale zawsze istniała możliwość, że zajrzy któryś z niewtajemniczonych i narobi rabanu. […]

Poza dużą salą z szynkwasem, lokal składał się z kuchni i dwóch pokoi. W jednym z nich stał bilard z grzybkiem, w drugim, o osobliwym wejściu z podwórka, stary, dobrze sfatygowany tapczan. […] Gdyby ta oto kanapa – mawiał ojciec Grudzień – umiała mówić to by takie rzeczy opowiedziała, że ludziom włosy na głowach by stawały. Kto się tylko na niej nie przewracał!! Bywały i mężatki z inteligencji. A mnie co?! Ja jestem człowiek dyskretny. Przychodzą, płacą… udaję, że nic nie widzę. Tu jedna pani inżynierowa… – tu przymrużał opłynięte tłuszczem oko – at, czy to ona jedna. Ale dla mnie dyskrecja przede wszystkim! Jeszcze jedna maszynka czarnej wyborowej… […]

Towarzystwo w knajpie było zawsze mieszane. Dziewczęta wątpliwej reputacji, dorożkarze, policjanci, złodziejaszki i nożowcy, ale również spokojni robociarze i rzemieślnicy z sąsiednich domów. Zaglądali pracownicy z pobliskiej fabryki likierów Vettera mieszczącej się na ul. Bernardyńskiej. W lokalu do awantur prawie nigdy nie dochodziło. Mimo dobrze zaawansowanej astmy, Grudzień zachował straszliwą siłę w obu rękach i winnego zaburzenia porządku wystawiał w trybie doraźnym na ulicę. Na rozrabianie odważał się chyba tylko nowy gość, nie znający ojca Grudnia i niepisanego regulaminu knajpy. Grudzień stale podkreślał, że do niego przychodzą takie panowie, jakich by i Europa i Oaza mogły pozazdrościć. Redaktorzy, artyści, nawet takie co przez radio przemawiają! Nieraz, gdy po kilku mieszankach czterdziestopięcio procentowej kawy rozochocił się odpowiednio, wyrzucał resztę gości i ryglował drzwi od wewnątrz wołając teraz pan Grudzień pije z literatami!

(Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN)

Fotografia: Irek Pilipczuk, twórca słynnego drinka „Wściekły Ireneusz”

 

Taxi Radio Festival

3 tony masy, karoseria z dwuwarstwowej stali i „niezniszczalne” opony. Czyli legendarne BMW. To tylko jedno z wypasionych aut, którymi swych klientów wozi Taxi Radio MPT Lublin. Nasi goście będą bezpiecznie podróżować po Lublinie, wykręcając numer: (81 191 91).

To właśnie Taxi Radio będziemy polecać Gościom Europejskiego Festiwalu Smaku. To obecnie jedna z większych firm taksówkowych w Lublinie. Ale liczy się doświadczenie. Za firmą stoi ponad 50-letnia tradycja korporacji taksówkowej. Firma zapewnia swoim Pasażerom najwyższej jakości usługi obejmujące zarówno transport osób i bagaży jak i szereg usług dodatkowych. – Z  naszych usług korzystają najlepsze hotele w Lublinie, wozimy Gości z całego świata – mówi Patryk Niezbecki, wiceprezes firmy.

Taxi Radio MPT Lublin przewiezie na festiwalu zespół Lao che, brytyjską wokalistę Katy Carr, Kaję Mianowaną, która w bazylice Dominikanów zaśpiewa Pieśni Sefardyjskie, wybitnego pisarza Andrzeja Stasiuka, ukraiński zespół Haydamaky i Zuzę Zak z Wielkiej Brytanii, kulinarną gwiazdę festiwalu.

 

Smak tanga

Po raz pierwszy do strefy sztuki na Europejskim Festiwalu Smaku dołącza taniec. Wzbogaci pokaz mody, w którym gwiazdy polskich seriali zaprezentują ubrania odwołujące się do międzywojennej elegancji.

Za sprawą Akademii Tanga Argentyńskiego, stowarzyszenia zajmującego się prezentowaniem i propagowaniem tradycji i kultury tanga argentyńskiego i polskiego poznacie smak tanga. Będzie żywiołowo i nastrojowo. W niezwykłym spektaklu pojawią się wszystkie smaki tanga, w tym tanga Milonga, śpiewanego przez Mieczysława Foga. – Nie ma jednego tanga, jak nie ma dwóch takich samych tancerzy. Tango to nie są kroki. To myśl, którą tańczysz. Do tanga się dojrzewa. Jest jak kultura wina czy herbaty. Tango jest estetyką ciszy. Wspólnym milczeniem. Wspólną próbą, żeby tę jedyną chwilę razem przetańczyć jak najuważniej, jak najpiękniej, jak najlepiej – pisze Magdalena Rybak z Pracowni Słowa.

Niezwykły spektakl pozwoli przenieść się w czas Dwudziestolecia Międzywojennego. Zamknijcie oczy. Jesteście w kabarecie „Czarny Kot”, orkiestra gra Tango milonga.

Tango milonga

Tango milonga, tango mych marzeń i snów,
Niechaj me serce ukołysze!
Tango milonga jak dawniej grajcie mi znów,
Zabijcie tę dręczącą ciszę!
Żegnajcie, dawne wspomnienia,
Żegnajcie, burze i serc uniesienia,
Czas wszystko odmienia,
Kochanko ma, żegnam Cię, wspomnij mnie!
Tango milonga, tango mych marzeń i snów,
Niechaj ostatni raz usłyszę…

Good Chef 2018 Nominacje

9 zawodników do tegorocznej edycji nominowali Maestro Jena Bos, wieloletni szef kuchni na dworze króla Belgii, Waldemar Sulisz, dyrektor festiwalu oraz Andrzej Rudziński, sędzia techniczny. Oto 9 wspaniałych.

Mateusz Ciołko, Perłowa Pijalnia Piwa

Szef kuchni w Perłowej Pijalni Piwa. Cechuje go doskonała znajomość kuchni regionalnej. Zafascynowany filozofią ruchu slow food, na talerzu maluje pejzaże. W konkursie może mocno namieszać. Potrafi twórczo łączyć składniki. Nie boi się połączeń nietypowych. Specjalista od tak modnych kiszonek. Na przykład kisi młode pędy rzepaku.

Artur Góra, BelEtage IBB Grand Hotel Lublinianka

Najbardziej doświadczony kucharz z całej dziewiątki. Jest szefem kuchni w restauarcji BelEtage w IBB Grand Hotel Lublinianka. Uczeń Lucjana Klaczyńskiego z dawnego hotelu Unia. Skromny, zakochany w ziołach. Jak nie stoi przy palnikach w kuchni, dogląda ogródka. Poszukuje przepisów z czasów przedwojennego Grand Hotelu. Zna dobrze kuchnię europejską.

Piotr Huszcz, Hotel Piano

Szef kuchni w Hotelu Piano. Bardzo dobrze gotuje. Jego konikiem są świeże i sezonowe produkty najwyższego gatunku. Oraz kuchnia regionalna. Ostatnio wpadł na pomysł, żeby objechać cały region i zebrać tradycyjne przepisy z każdego powiatu. Kreatywnie je przetwarza i prezentuje w cyklu spotkań „Ocalić od zapomnienia”. Bardzo zdolny, niecierpliwy w poszukiwaniach ostatecznego smaku.

Ireneusz Michaluk, Bombardino

Szef kuchni Bombardino w Lublinie. Długo pracował we włoskich restauracjach. Specjalista od makaronów i polskiej kuchni. Znakomicie przyrządza animelkę (grasicę cielęcą). Intrygują go staropolskie zupy i czas, w którym Polacy byli mistrzami w ich wykonaniu. Gotuje perfekcyjną zupę rumianą. Oraz prawdziwy, wiejski rosół. Otwarty i uśmiechnięty, dobrze współpracuje z zespołem na kuchni.

Marcin Nieznaj, Hampton by Hilton Lublin

Specjalista od ryb. Gotuje śpiewająco. Skromny. Z dużą wiedzą. Lubi kulinarne poszukiwania. Ma wieki szacunek do tradycyjnej polskiej i lubelskiej kuchni. Jeden z najlepszych kucharzy po prawej stronie Wisły. Na festiwalu nakarmi serialowych aktorów podczas „Kolacji z Gwiazdami. Na przykład Sławomirę Łozińską. Z aktorami do kolacji w Hiltonie zasiądą ci, którzy wykupią specjalne zaproszenia. Na kolacji Marcin zaprezentuje tradycyjną, lubelską kuchnię w światowym wydaniu.

Dorota Otachel, Old Pub

Jedyna kobieta, która może wykosić męską konkurencję w konkursie. Jak ugotowała pielmieni na Europejskim Festiwalu Smaku, to Robert Makłowicz publicznie przed Dorotą ukląkł. Gotuje fantastyczny rosół z pielmieni, przyrządza najlepsze steki w mieście. Robi piekielnie dobre rydze i jagnięcinę. W jej restauracji (jest szefową kuchni i właścicielką) rodzine receptury spotykają się z nowoczesną techniką.

Kamil Piesta, The Olive Hotel Ilan

Bardzo zdolny kucharz, szef kuchni w restauarcji The Olive mieszczącej się w Hotelu Ilan. Miejsce zobowiązuje. Ilan ma gości z całego świata i Kamil musi gotować z klasą. Bardzo ciekawie interpretuje słynne dania kuchni żydowskiej. Jego czulent nie ma sobie równych. A mostek cielęcy faszerowany to poezja. Dania zachwycają urodą na talerzu. I wybornym smakiem. Kamil ceni także tradycyjne techniki gotowania. Gęś z pieca konwekcyjnego jest w porządku, ale z gęsiarki 100 razy lepsza.

Kuba Piętowski, 2 PI ER

Młody, zdolny, pracowity. Jego konikiem są dania z mięsa świnki rasy puławskiej. Kuba podaje fantastyczny salceson i schabowy z kostką. W karcie ma słynną cebulową zupę z Goraja, wpisaną na Listę Produktów Tradycyjnych. Ceni także ryby z Pustelni. Robi wspaniałe pierogi z karpiem i kaszankę z wędzonej ryby. Nie boi się ekstremalnych połączeń. Potrafi podać sernik z bryndzy i świńskie ucho w postaci smakowitych chipsów.

Karol Zając, Ego Hotel Alter

Młody, bardzo pozytywny. Zna się na rzeczy. W kuchni sam wyrabia sery i podaje je w różnych konfiguracjach. Serwuje taki zestaw na przystawkę: Ravioli nadziewane confit z kurczaka, kurki, oliwa truflowa, sos śmietanowy na białym winie, szpinak. Mistrz dań głównych. Nam najbardziej smakuje taki zestaw: Gicz cielęca w otoku wieprzowym, purée z zielonego groszku, marchewka, czarna soczewica, pietruszka glazurowana, sos cielęcy. Coś pięknego. W jego kuchni pracowni powstają nieziemskie desery.

Kto wybierze Good Chefa?

Jean Bos, kordynator konkursu wciąż winduje poziom jurorów. Nie ukrywa, że chciałby doprowadzić do sytuacji, kiedy będzie to najważniejszy konkurs w kraju. W tym roku Jean do jury zaprosił Wolfganga P. Menge, bardzo doświadczonego kucharza z Niemiec i Prezydenta „Euro-Toques Deutschland“. Pracę szefów oceni także Marek Rybacki, w branży prawie 30 lat. Jest prezesem Euro-Toques Polska. Przewodniczącym komisji jest Marcin Soból. Pierwsze kroki w gastronomi stawiał w Domu Restauracyjnym Gessler na rynku Starego Miasta w Warszawie. Kucharz pełen pasji i inspiracji, potrawy doprawia szczyptą serca. Sędzią technicznym jest Andrzej Rudziński, wychowawca najlepszych młodych kucharzy w Polsce.

Na fotografii Piotr Wójcik, pierwszy Good Chef, zwycięzca konkursu w 2016 roku

Bajka o królewnie

Stacja Teatr z Konopnicy pokaże na festiwalu bajkę o królewnie, co za dużo ciuchów miała. Bajkę dla dzieci małych i dużych.

Przed Ratuszem zobaczycie przewrotną bajkę Grzegorza Reszki Kop-ciuszek. Czyli „bajkę o królewnie co za dużo ciuchów miała”. Tekst sztuki autorstwa debiutanta Grzegorza Reszki, ucznia dramatopisarza Macieja Wojtyszki powstał na podstawie znanego wszystkim „Kopciuszka”. Stacja Teatr przedstawia dalsze losy bohaterki. Ten moment, kiedy król zbankrutował i nie ma już pieniędzy na kupowanie królewnie sukienek. Są ciuchy, jest zabawa. Co dzieje się, kiedy kasa się kończy?

Pamiętacie festiwalowy „Opis Obyczajów” przed rozświetlonym budynkiem Centrum Spotkania Kultur? Teatr z Konopnicy podbił serca widzów. Aktualnie Stacja Teatr pracuje nad „Scenami z Wesela Wyspiańskiego”. Reżyseruje znakomity aktor Michał Zgiet, któremu asystuje i aktorów ubiera Małgorzata Sulisz.

Diorama przed Bramą

W sobotę 8 września o poranku drużyna piechoty polskiej, walcząca z bolszewiami na Lubelszczyźnie rozbije biwak przez Bramą Krakowską. Fantastyczna Dioram wzbogaca program festiwalu i doskonale wpisuje się w obchody 100 lecia odzyskania niepodległości.

Diorama „Projektu Wojsko Polskie 1918 – 1921” przedstawiać będzie biwak drużyny piechoty polskiej z okresu walk z bolszewikami na Lubelszczyźnie. Zwiedzający zobaczyć będą mogli umundurowanie, wyposażenie i uzbrojenie żołnierzy polskich oraz jak wyglądały codzienne czynności na tyłach frontu, odpoczynek przy epokowym namiocie, gotowanie, czyszczenie broni, musztra wojskowa – mówi Robert Żuchnik z Biura Promocji Promedia.

Zajrzyjmy do kart historii. – Bitwa Warszawska to doskonale przeprowadzona operacja militarna. Pod względem strategicznym ta bitwa zadecydowała o zwycięstwie w całej wojnie. Choć muszę przyznać, że trochę po macoszemu traktuje się walki, jakie miały miejsce na Lubelszczyźnie. Były one równie ważne – mówi w wywiadzie dla Dziennika Wschodniego Piotr Krukowski, kierownik Działu Militariów Muzeum Lubelskiego i doktorantem w Instytucie Historii UMCS.

Dlaczego to, co zdarzyło się na naszej ziemi jest tak ważne? – Sierpień 1920 roku był momentem kulminacyjnym całej wojny. Kontrofensywa wojsk dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego znad Wieprza oraz działania na terenie Lubelszczyzny były decydujące. Wojsko polskie przejęło wtedy inicjatywę i to skutkowało podpisaniem porozumienia ryskiego w marcu 1921 roku – tłumaczy Krukowski.

Przygoda przed Bramą Krakowską będzie miała kulinarną kontynuację na Jarmarku Inspiracji. Przy Trybunale Koronnym stanie kuchnia polowa, która będzie wydawać żołnierską strawę. Tam też może pojawić się Józef Piłsudski ze swoją świtą.

 

 

Andrea Camastra

Oto Andrea Camastra. Genialny kucharz, włoski wizjoner, który nieźle w Polsce namieszał. Mimo gwiazdki Michelin skromny i otwarty. W Polsce znalazłem jedne z najlepszych produktów, z jakimi miałem do czynienia – mówi w wywiadach.

W swojej restauarcji nie używa produktów ze sklepów i hurtowni. Po te najwyższej jakości jeździ do swoich gospodarstw w województwie podkarpackim. W jednym hoduje zwierzęta. Z drugiego przywozi warzywa, jaja i mleko.

„Obsesja, szaleństwo, pasja. U Camastry nie ma ani produktów kupowanych w sklepach, ani dobrych, ani nawet doskonałych. U niego są produkty ultra doskonałe. Najwyższej z możliwie najwyższej jakości. Osobiście przez niego wyselekcjonowane. Tak, jak ludzie z którymi pracuje. On – perfekcjonista. Oni – jego uczniowie i przyjaciele. Młodzi ludzie, 19-26 lat (którzy pracują „z nim”, absolutnie nie „dla niego”!). Mówią, że są jak rodzina. Ogarnięta kulinarną pasją, szaleństwem, wręcz obsesją poszukiwania nowych smaków, eksperymentów. I to w jak najbardziej w dosłownym sensie. – Jestem świadomy swojej obsesji – mówi wprost. U niego wszystko musi być perfekcyjnie do granic możliwości”. Czytaj więcej o Andrea w Na Temat Extra.

KIedy pojawił się na Europejskim Festiwalu Smaku, zachwycił się Lublinem. – Takiego miasta, które tak przypomina mi Italię, w Polsce nie widziałem. Godzinami wędrował po zaułkach, podwórkach, przypominających Weronę. – Nocą pełno ludzi, jak pięknie to miasto żyje.

Kiedy gotował na Scenie Smaku, zachwycił się świeżością lokalnych produktów i urodą lubelskiej kuchni. Kiedy dowiedział się, że jesteśmy dla Polski spichlerzem ekologicznej żywności, zatarł ręce.

100 dań lubelskich

100 dań lubelskich. Przewodnik dla szefów kuchni i turystów ukaże się na Europejskim Festiwalu Smaku. To obok 3 edycji przewodnika „100 best restaurants” i katalogu festiwalu „wydawnicza” część Europejskiego Festiwalu Smaku. 100 dań tak spodobało się portalowi Onet, że ich logo widnieje na 1 stronie okładki.

Fotografię na okładkę wykonała Małgorzata Sulisz, projekt i łamanie to dzieło Tomka Piekuta  Jóźwickiego, drukuje Standruk. – Książka, którą trzymasz w ręku to bardzo subiektywny przewodnik po smakach Lublina i regionu. W smaku są zaklęte całe foldery informacji o miejscach, ludziach, historii. Tak się złożyło, że wydanie „100 dań lubelskich” wpisuje się w 100 lecie odzyskania Niepodległości. Na obraz kuchni lubelskiej, zawartej w naszym przewodniku składają się przepisy na potrawy historyczne, których wybór konsultowałem z prof. Jarosławem Dumanowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Takie, jak na przykład sandacz królowej Marysieńki, widoczny na zdjęciu. W dalszej kolejności przepisy na potrawy, które serwowano w Lublinie przed wojną i po wojnie, tradycyjne przepisy z regionu oraz nowoczesne interpretacje dań lubelskich przygotowane przez najlepszych szefów kuchni – pisze autor Waldemar Sulisz. Oto jeden z przepisów.

Paweł Loroch
Figi damskie Marysieńki

Składniki: dużo jaj, masło najlepsze, sól, kilka świeżych fig, miód płynny, ocet balsamiczny, nieco imbiru, gładki kozi serek twarogowy, świeża mięta.

Wykonanie: figi ugotujemy krótko w miodzie i occie z imbirem, wymieszamy je z pulchnym twarożkiem, nadzienie umieścimy w cienkim, świeżo usmażonym omlecie, złożymy go na pół i wytniemy ostrym nożem nogawki, nadając daniu kształt majtek. Udekorujemy świeżą figą, listkiem mięty i malunkiem z sosu miodowo-octowo-figowego.

Przewodnik zostanie wydany w nakładzie 5000, będzie można go znaleźć w najważniejszych instytucjach kulturalnych miasta, restauracjach, trafi do najlepszych szefów kuchni w Polsce, po to, by wprowadzali do kart smaczne, lubelskie dania.

 

Program festiwalu

PROGRAM

30 SIERPNIA 2018
Czwartek
20.00 – Amuse-bouche. Kolacja z Czechowiczem w zakładzie Ojca Grudnia. Z udziałem Joanny Zętar, dr Jarosława Cymermana i prof. Aleksandra Wójtowicza, restauracja 2 PI ER (rezerwacje)

03 WRZEŚNIA 2018
Poniedziałek
17:00 – Nowość. Warsztaty kulinarne dla dzieci, Kooperatywa Lubelska, Kowalska 1
18:00 – Wernisaż wystawy fotografii „Czesia 2”. Tomasz Bosiacki, restauracja Hades Szeroka

04 WRZEŚNIA 2018
Wtorek
17:00 – Nowość. Warsztaty kulinarne dla dzieci, Kooperatywa Lubelska, Kowalska 1
18:00 – Laboratorium Smaku. Szef Jarek Sak & Roberto. Premiera Pizzy z miodem (Pizza Kubusia Puchatka), Trybunalska Cafe

05 WRZEŚNIA 2018
Środa
12:00 – Otwarcie Jarmarku Inspiracji, Stare Miasto. Stragany czynne do 20
17:00 – Nowość. Warsztaty kulinarne dla dzieci, Kooperatywa Lubelska, Kowalska 1
18:00 – Laboratorium Smaku. Szef Jarek Sak & Roberto. Ciasteczka Piłsudskiego, Trybunalska Cafe
19:00 – Laboratorium smaku. Miód na serce. Warsztaty sycenia miodu pitnego, Trybunalska Cafe
20.00 – Wernisaż wystawy kostiumów Anny Moryto „Princeska u Czechowicza”. Degustacja ciasteczek Czechowicza, Muzeum Czechowicza

06 WRZEŚNIA 2018
Czwartek
10:00 –Jarmark Inspiracji, Stare Miasto
17.00 – Laboratorium smaku. Jak założyć własną mini pasiekę, Trybunalska Cafe
18.00 – Wernisaż wystawy Akwarele, „Jedna Ulica” – Rafał Jan Patro, IBB Grand Hotel Lublinianka
18:45 – Koncert Pieśni rekruckich – Męski zespół Śpiewaczy z Ryk, Kaplica Paryska, bazylika o. Dominikanów
20.30 – Promocja przewodnika Waldemara Sulisza „100 dań lubelskich”, restauracja 2 PI ER
21.00 – Wernisaż wystawy malarstwa i rysunku „Wolna Puławianka”, restauracja 2 PI ER

07 WRZEŚNIA 2018
Piątek
10:00 – Jarmark Inspiracji, Stare Miasto
10:00 – Targi Ekonomii Społecznej, Stare Miasto przy Trybunale Koronnym (ul. Rynek 11-13)
12:00 – Leica Open Day. Warsztaty fotograficzne z Leicą, Galeria Sztuki Sceny Plastycznej KUL, Złota 9
15.00 – Konkurs na Najlepszy Smak Lubelszczyzny, Cafe Trybunalska
16:00 – Nowość. Restaurant Week. Pokaz Piotr Kwiatosz, restauracja Chapter One, plac po Farze
17:00 – Lubelskie na talerzu. Kodeń, Paulina Pietrusik, plac Po Farze
17:40 – Lubelskie na talerzu. Chełm, Edyta Wójtowicz, Grażyna Stankiewicz, Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa lubelskiego, plac Po Farze
18.00 – Lubelskie na talerzu. Poniatowa, restauracja Pod Kogutem. Premiera piwa festiwalowego z Browaru Zakładowego, plac Po Farze
18.30 – Lubelskie ze Smakiem, „Puławska na talerzu”. Pokaz Mistrzowski Maestro Jean Bos, Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego, plac Po Farze
18.45 – Koncert Pieśni Sefardyjskich. Kaja Mianowana z zespołem, Kaplica Paryska, bazylika Dominikanów
19:00 – Ogłoszenie werdyktu konkursu „Najlepszy Smak Lubelszczyzny”, plac po Farze
19:15 – koncert zespołu RDZA, plac Po Farze
20.00 – Wernisaż wystawy „Miasteczko”. Portret niewidzianego Hrubieszowa na fotografii Mariusza Tomczuka, restauracja Zaczarowana Dorożka
20:15 – koncert zespołu LAO CHE, plac Po Farze
21.00 – JemTeatr. Kolacja historyczna. Rekonstrukcja uczty Józefa Czechowicza i Bolesława Leśmiana (zaproszenia), restauracja Zaczarowana Dorożka
21.00 – Anioły, Sen o mieście. Multimedialne pokazy fontann, plac Litewski

08 WRZEŚNIA 2018
Sobota
10:00 – Jarmark Inspiracji, Stare Miasto w Lublinie.
10:00 – Targi Ekonomii Społecznej, Stare Miasto przy Trybunale Koronnym (ul. Rynek 11-13)
11:00 – Diorama „Wojsko Polskie 1918 – 1920”. Rekonstrukcja historyczna, plac przed Bramą Krakowską. Inscenizacja potrwa do wieczora
12:00 – Leica Open Day. Warsztaty fotograficzne z Leicą, Galeria Sztuki Sceny Plastycznej KUL, Złota 9
12.00 – XXVIII Ogólnopolski Turniej Nalewek edycja “Nalewki ziołowe” i seminarium “Nalewki i zioła lecznicze”, restauracja Old Pub
13:00 – Konkurs „Śniadanie po lubelsku ( 2 tury po 3 restauracje), plac Po Farze
14:00 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze”. Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce: Historia koniaku, restauracja Old Pub
14:00 – Konkurs „Good Chef”. Część pierwsza, plac Po Farze
14:30 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze. Prof. Agnieszka Ludwiczuk z katedry Farmakognozji Uniwersytetu Medycznego w Lublinie: Lecznicze właściwości ziół i nalewek, restauracja Old Pub
14:45 – Gwiazdy smakują Lubelskie. Szef Marek Panek Hades Szeroka & Marek Siudym*
15:00 – Stacja Teatr z Konopnicy. Spektakl dla dzieci „Kop-ciuszek” plac Łokietka
15:20 – Konkurs „Good Chef”. Część druga, plac Po Farze
15:30 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze. Maria Nitychoruk, zielarka z Podlasia „ Sekretne życie Ziół”, restauracja Old Pub
16:05 – Gwiazdy smakują Lubelskie. Szef Karol Zając z restauarcji Ego Hotelu Alter & Grzegorz Daukszewicz, plac Po Farze*
16:30 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze. Barbara i Dariusz Chwesiuk (właściciele Pałacu w Cieleśnicy) relacja „Od Pałacu do gorzelni”, restauracja Old Pub
16:40 – Konkurs „Good Chef”. Część trzecia, plac Po Farze
17:25 – Gwiazdy smakują Lubelskie. Pokaz rdzennej kuchni armeńskiej w wykonaniu Grishy Arakelova, ormiańskiego szefa kuchni. Z udziałem Edgara Ghazaryana, Ambasadora Republiki Armenii w Polsce & Anny Popek, plac Po Farze *
18:00 – Ogłoszenie werdyktu konkursu Good Chef i Turnieju Nalewek, plac Po Farze
18:15 – Lubelskie ze Smakiem. Pokaz mistrzowski Zuza Zak (Wielka Brytania), Anna Augustyniak, sekretarz województwa lubelskiego
18:30 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze. Pokaz wyrobu ormiańskich gołąbków tolma w wykonaniu Grishy Arakelova, ormiańskiego szefa kuchni. Wspólny posiłek nalewkowiczów, restauracja Old Pub
19.00 – Pokaz mody z udziałem gwiazd polskich seriali. W trakcie pokaz „Smaki Tanga. Tango Milonga”, Stowarzyszenie Akademia Tanga Argentyńskiego, plac Po Farze
19.30 – Koncert Katy Carr (Wielka Brytania), plac Po Farze
20.30 – Koncert Raper Tadek. Firma, z udziałem kwintetu smyczkowego, plac Po Farze
21.00 – Seminarium „Nalewki i zioła lecznicze”, pokaz mistrzowski Jeana Bosa „Alchemia nalewek, wspólna degustacja nalewek, restauracja Old Pub
21.00 – Anioły, Historia Placu Litewskiego na wesoło. Multimedialne pokazy fontann, plac Litewski
21.00 – Kolacja z gwiazdami, Hotel Hampton by Hilton (bilety)

09 WRZEŚNIA 2018
Niedziela
10.00 – Jarmark Inspiracji, Stare Miasto w Lublinie
12.00 – XVII Lubelskie Święto Miodu (LŚM). Pokazy, koncerty, stoiska, Rynek Starego Miasta
12:00 – Leica Open Day. Warsztaty fotograficzne z Leicą, Galeria Sztuki Sceny Plastycznej KUL, Złota 9
13:00 – Lubelskie na talerzu. Pszczela Wola, Technikum Pszczelarskie, plac Po Farze
13.30 – LŚM. Występ Zespołu Pieśni i Tańca APIS, plac Po Farze
14.30 – LŚM. Występ Dziecięcego Zespołu Regionalnego „Kropelki Rosy” z Łukowa, plac Po Farze
14.30 – Akademia Kubusia Puchatka. Prowadzi szef Arek Krzesiak. Projekt Jemy Zdrowo, plac Po Farze
15.30 – LŚM. Pokaz mody pszczelarskiej, plac Po Farze
15.45 – Lubelskie na talerzu. Włodawa, Zespół Kresowianki, plac Po Farze
16.15 – LŚM. Koncert Zespołu Ludowego „Kresowianki” z Włodawy, plac Po Farze
16.45 – Lubelskie na talerzu. Kozłówka „Kuchnia hrabiego”, restauracja BelEtage IBB Grand Hotel Lublinianka
17.45 – Lubelskie na talerzu. Wierzchowiska Koźmianów, restauracja Przystań w Lublinie, plac Po Farze
18.15 – Lubelskie na talerzu. Łosoś w sosie parmeńskim. Przysmak Bolesława Leśmiana, restauracja Giuseppe, plac Po Farze
19:00 – Lubelskie ze Smakiem, „Puławska na talerzu”. Pieczeń po huzarsku, restauracja Huzar, plac Po Farze
20.00 – koncert Mickiewicz – Stasiuk – Haydamaky, plac Po Farze

10 WRZEŚNIA 2018
Poniedziałek
18:45 – Debata Dwóch Ambon „Smak Krzyża” – finisaż festiwalu. Po debacie pokaz krótkiego filmu „Post festiwal”, mały koncert Lidii Biały i Pawła Grochockiego, po którym dzielimy się chlebem i winem, klasztor Dominikanów przy ulicy Złotej w Lublinie

Wydarzenie jest realizowane w ramach obchodów „Lublin 1918-2018. Inspiruje nas wolność”