Inspiruje nas Wolność

100 dań lubelskich

100 dań lubelskich

100 dań lubelskich. Przewodnik dla szefów kuchni i turystów ukaże się na Europejskim Festiwalu Smaku. To obok 3 edycji przewodnika „100 best restaurants” i katalogu festiwalu „wydawnicza” część Europejskiego Festiwalu Smaku. 100 dań tak spodobało się portalowi Onet, że ich logo widnieje na 1 stronie okładki.

Fotografię na okładkę wykonała Małgorzata Sulisz, projekt i łamanie to dzieło Tomka Piekuta  Jóźwickiego, drukuje Standruk. – Książka, którą trzymasz w ręku to bardzo subiektywny przewodnik po smakach Lublina i regionu. W smaku są zaklęte całe foldery informacji o miejscach, ludziach, historii. Tak się złożyło, że wydanie „100 dań lubelskich” wpisuje się w 100 lecie odzyskania Niepodległości. Na obraz kuchni lubelskiej, zawartej w naszym przewodniku składają się przepisy na potrawy historyczne, których wybór konsultowałem z prof. Jarosławem Dumanowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Takie, jak na przykład sandacz królowej Marysieńki, widoczny na zdjęciu. W dalszej kolejności przepisy na potrawy, które serwowano w Lublinie przed wojną i po wojnie, tradycyjne przepisy z regionu oraz nowoczesne interpretacje dań lubelskich przygotowane przez najlepszych szefów kuchni – pisze autor Waldemar Sulisz. Oto jeden z przepisów.

Paweł Loroch
Figi damskie Marysieńki

Składniki: dużo jaj, masło najlepsze, sól, kilka świeżych fig, miód płynny, ocet balsamiczny, nieco imbiru, gładki kozi serek twarogowy, świeża mięta.

Wykonanie: figi ugotujemy krótko w miodzie i occie z imbirem, wymieszamy je z pulchnym twarożkiem, nadzienie umieścimy w cienkim, świeżo usmażonym omlecie, złożymy go na pół i wytniemy ostrym nożem nogawki, nadając daniu kształt majtek. Udekorujemy świeżą figą, listkiem mięty i malunkiem z sosu miodowo-octowo-figowego.

Przewodnik zostanie wydany w nakładzie 5000, będzie można go znaleźć w najważniejszych instytucjach kulturalnych miasta, restauracjach, trafi do najlepszych szefów kuchni w Polsce, po to, by wprowadzali do kart smaczne, lubelskie dania.