baner-widzimy-sie

Europejski Festiwal Smaku w Lublinie to dziś jeden z najważniejszych, wielokulturowych festiwali w Polsce. Pokazuje różnorodne oblicza kultury – od muzyki, poprzez obraz, słowo, a także stół i kulinaria. Po raz pierwszy w historii Festiwalu wystąpi trzech światowej sławy szefów kuchni: Andrea Camastra z Włoch, Boris Marcell z Kolumbii oraz Përparim Babalija z Kosowa. Gościem specjalnym festiwalu będzie Robert Makłowicz, który jako pierwszy zaczął promować w Polsce regionalną kuchnię Lubelszczyzny, poświęcając jej 3 odcinki swoich Podróży Kulinarnych.

Na ubiegłorocznej edycji wystąpiła Katie Melua

To wybitne osobowości, gwiazdy, ale także pokorni ambasadorowie dawnych tradycji kulinarnych, znawcy lokalnych smaków, propagatorzy sezonowości. To na tym aspekcie ich filozofii będzie położony główny nacisk ich prezentacji na EFS. Poprzez takie i inne aktywności chcemy nakłaniać naszych odbiorców do zwrócenia się ku produktom regionalnym i sezonowym, ukazując ich obecność i twórcze wykorzystanie we wszystkich obszarach – kuchni wysokiej, wyrafinowanej, w restauracjach regionalnych, a także w kuchni domowej, codziennej – pisze Monka Kucia. Kulinarnym bohaterem festiwalu będzie lubelska wieprzowina, dokładnie świnka rasy puławskiej. Chcemy wypromować ją w Polsce, w ciągu najbliższych 3 edycji wprowadzić do kart najlepszych restauracji w Polsce. Szacujemy, że w tym roku w ciągu aż 9 dni odwiedzi festiwal 100 tysięcy ludzi.

Kuchnia prosto od człowieka

Festiwalowi towarzyszy największy w Polsce Jarmark Inspiracji. Odchodzimy na jarmarku od myślenia o handlu, sprzedaży, a zbliżamy się ku myśleniu o budowaniu relacji. Osoba, która przychodzi na jarmark, a nie do galerii handlowej, jest ciekawa ludzi, którzy przyjeżdżają z produktami, które wytworzyli swoimi rękami, na swoim polu, w swojej wytwórni. Wytwórcy zaś są ciekawi swoich odbiorców, to dla nich przecież wytwarzają swoje produkty, karmią nas tym, pod czym się podpisują.

– Najważniejsze jest SPOTKANIE, doświadczenie wspólnego bycia w Lublinie, poznawania się, tworzenia relacji, więzi, zaufania. Kluczowe wydaje się odejście od marketingu, a przejście do pojęcia wymiany – energii, dóbr, inspiracji.
Osoba, która decyduje się przyjść na jarmark, podejmuje wysiłek, szuka, jest podmiotem w swoim własnym doświadczeniu. Buduje je wspólnie z tymi, którzy przybyli, to wspólny czas, wspólna przestrzeń. Pragniemy się angażować, to naturalna ludzka potrzeba, pragniemy opowieści, osobistej historii. Gdy buduje się relację, to spotkanie jest wyjątkowe, jest wspólną sprawą, a nie handlem. Takie podejście odpowiada rzeczywistym potrzebom, a nie jest podróbką, namiastką kontaktu i rzeczywistej wymiany – pisze Monika Kucia. Najpierw przed Centrum Spotkania Kultur, następnie przed Ratuszem stanie stół spotkań. Stół promujący produkty regionalne z Lubelszczyzny. Bo najważniejsze jest Spotkanie. Spotkanie kultur, spotkanie kuchni, spotkanie ludzi.